Tomek Kudełka

Śladem Niedźwiedzia to jego wyścigi. Od początku do końca. Od 2001 do teraz. Jedyna cykliczna impreza na śniegu, odbywająca się co roku w tym samym miejscu. A to oznacza co roku kilkumiesięczny zawrót głowy - sponsorzy, organizacja, trasy, stake out, maszerzy, psy, turyści, obstawa zawodów, formalności, weterynarze, sędziowie, zaopatrzenie... Komisarz wyścigów. Poza tym człowiek od wszystkiego i za wszystko odpowiedzialny. Kto zna ten sport - wie. Kto nie zna - nawet nie przeczuwa, co znaczy robić taką imprezę.

Co roku mordercze zmęczenie, stres... Ale też adrenalina, której nie da się z niczym porównać. Co roku błysk - ładować się w to znowu za rok? Tylko błysk i natychmiastowa odpowiedź. Bez bata, musi być.

ania_i_tomek__100Na szczęście nie jest sam. Ma Anię, żonę. Przez nią i od niej wszystko się zaczęło. Dzięki niej trwa. Pomaga, wspiera, ale i postawi do pionu jak trzeba. Razem. Zupełnie samemu byłoby trudno, lub wręcz niemożliwe. Na nią spada cała robota papierkowa, sekretariat, pilnowanie żeby chaos nie wdarł się tam, gdzie mu nie wolno  i może być to groźne. Pilnuje i to skutecznie, choć zapanowanie nad Tomkiem w żywiole nie należy do najlżejszych zadań.

W świecie maszerskim spotyka się różne życiorysy, różne początki.